Sezon zimowy to okres wielu infekcji. Wszyscy wokół prychają, kichają i są "pociągający". Dla małego dziecka i mamy karmiącej piersią, to nie lada wyzwanie, żeby się ustrzec przed złapaniem jakiegoś wstrętnego bakcyla. Szczególnie, że karmiąc piersią ma się bardzo ograniczone możliwości, jeśli chodzi o stosowanie leków. Pozostają jedynie naturalne sposoby z tzw. domowej apteczki. Ja przez cały okres karmienia byłam tylko raz przeziębiona. I o ten jeden raz za dużo, bo Maja od razu ode mnie złapała katar, co dla wówczas 4 miesięcznego bąbla było prawdziwą tragedią. Na szczęście (odpukać) od tamtej pory nic mnie nie łapie. Zaczęłam naturalnie wspomagać swoją odporność, co póki co przynosi efekty.

